Który Roman-Narzeczony Tuśki
hotele szczyrk |kurs tańca kraków |projekty domów drewnianych„Który Roman
Narzeczony Tuśki mruczę i łzy zaczynają płynąć same. Dopiero teraz.
LAMENTACJA Ojciec Tuśki
O Boże szepczę. O Chryste Panie. 1 siadam obok żony. Umarł Roman. Dwa razy go widziałem, dwa razy piłem z nim
wódkę. Chłop niczym de Gaulle. Jeszcze i to. Tuska wdowa, słomiana, ale wdowa. Jedynaczka. W korcu maku się znaleźli. Nikt tak koni nie kochał jak oni. I ziemi zielonej jak malachit. Co teraz Goły jestem jak święty turecki. Nic się nie wiedzie, nic! Te ustrojowe zmiany zepchnęły do śmietnika, ta demokracja amerykańska...
Podchodzi ulubiony kogut, biorę go na kolana i zaczynam głaskać po szyi. Pióra koloru złota w różnych odcieniach, pierś nakrapiana, parę białych piór w ogonie, reszta czerń z granatowym świecącym odcieniem. Krwistoczerwony grzebień, duży jak dłoń, podobnie dzwonki, a zausznice białe jak opłatek. Jest tak zadowolony z pieszczoty, że zeskakuje z kolan, wskakuje na wiadro wiszące na płocie, trzepocze skrzydłami i pieje.
Kogut zapiał Piotrowi, kiedy ten się zaparł.
SPOWIEDŹ Kuba
Kasztanka darła do domu, jakby ją ktoś niewidzialny poganiał, musiałem naciągać lejce, aby nie przeszła w kłus. Nie do wozu i nie do pługa została stworzona, nie do chomąta, lecz do siodła i gonitwy, a może tylko dla radości, dla rozkoszy oczu. Człowiek zapamiętuje się, kiedy patrzy na pełnej krwi araba, czy tego azjaty, jakże mu tam Achał tekińca. Raz w życiu takiego widziałem, jak byłem na wycieczce rolniczej w Rosji. Było to jedyne piękno, które tam zachwyciło. Coś boskiego. Jak się poruszał, błyszczał złotem. I tak je tam nazywają złote konie. Roman wiedział, czego chciał. Stadnina to istne królestwo Boże. Stajesz i od razu obcujesz z pięknem. Karmisz je i poisz, dosiadasz i cwałujesz. Nie powiem, roboty przy tym co niemiara. Jakbyś śpiewał pieśni Dziadka o 1. Brygadzie albo o karabinach ustawionych w kozły. Ech, losie, mój losie. Zabrali mi Romana. Zabrałeś mi Romana, Boże. Masz do tego prawo, najpierw jest twój, dopiero potem, w jakiś tam sposób, mój. Coś zrobił nie po Twojemu, na przekór Pogodziłem się, nie mam żalu. Ty jesteś Panem. Uwziąłeś się na mnie. Ale co ja takiego zrobiłem, że wziąłeś mnie na muszkę Dociec nie mogę. Owszem, nie lubiłem Marii, bo z Grzelaków, z diabelskiego nasienia. Sam przecież nakazywałeś wyplenisz zło spośród siebie i nie zawahasz się. I tylko do ciebie się modlę, tylko „Ojcze nasz" odmawiam. Tylko w Ciebie wierzę, reszta nie lepsza ode mnie, śmiertelnicy pomęczą się i do prochu. Wyspowiadałem się, Boże, wybacz mi moje grzechy, wybacz mi też, że nie lubię Ali Baby, on też ma krew skażoną i gotów jest zrobić dużo zła za trochę pieniędzy. I nie chcę go u siebie. Benedykt jeszcze w sile wieku, wnukowi przekażę Jastrzębie Wzgórze, nie oddam go demonom, tak mi nakazał nieboszczyk ojciec. A mądry to był człowiek, z Piłsudskim był na ty, cały szlak z nim przeszedł. Nie mogę go zawieść. Pomóż mi, Boże, rozwikłać ten węzeł. I przebacz, mogę codziennie łyżkę ziemi zjadać. Przecież wiesz, że Cię kocham jak nikogo, nawet Hanki tak nie kochałem, nie zwierzałem się jej ze wszystkiego, tylko Tobie mówię wszystko i razem z Tobą nawet marzę. Jesteś moim przyjacielem. Czuję, że mieszkasz we mnie. Tak jak w każdym, tylko nie każdy to czuje i ma świadomość tego. Wybacz mi moją bezczelność, ale czy Abraham nie dyskutował z Tobą, kiedy szedłeś niszczyć Sodomę Czy nie powiedziałeś Abrahamowi, że słusznie postąpiła Sara, wypędzając na pustynię Hagar z Ismaelem Panie, Boże mój, nauczyłeś mnie widzieć piękno, więc chociaż na starość pozwól na rozkosz. Tak jak Sarze dałeś Izaaka, daj Benedyktowi syna. Nie zniszcz Jastrzębiego Wzgórza i uchroń od złego, kocham ziemię, chcę pszenicy, osiemdziesiąt kwintali z hektara, i stadninę angloarabów. Co to dla ciebie Dogadajmy się, Panie, Boże mój, myślę, że już dość goryczy połknąłem, przecież wiesz, że zło stoi na progu i łatwo się o nie potknąć. Daj tylko Benedyktowi syna, a ja się już postaram o konie i charty. Charty mnie niepotrzebne, ale dla Ciebie będę je trzymał, jak spojrzę na nie, od razu zacznie się modlitwa i dziękczynienie. Będę wiedział, do kogo wszystko należy i kto mi to ofiarował.“(11)
gadżet |geodeta Olsztyn |Kredyty gotówkowe